
Końcówka roku i pierwsze tygodnie chłodniejszych miesięcy mają jedną cechę, którą łatwo przeoczyć: to moment, gdy dom zaczyna być używany intensywniej niż zwykle. Więcej czasu spędza się w salonie, częściej gotuje się w kuchni, a przedpokój i strefa przechowywania przestają być tłem, bo nagle muszą pomieścić kurtki, buty, zakupy i rzeczy przynoszone z zewnątrz. Właśnie wtedy najlepiej widać, czy meble zostały dobrane pod realny rytm życia, czy jedynie pod efekt pierwszego wrażenia. Dobrze zaprojektowane wnętrze nie wymaga kompromisów przy każdym wejściu do domu, a to przekłada się na wygodę, porządek i mniejszą liczbę poprawek po kilku miesiącach użytkowania.
czytaj więcej »